Magdalena:
Czy nasze poczucie własnej może być różne, w zalezności od tego, z kim akurat mamy kontakt? zauważyłam, z ew rozmowie z niektórymi osobami czuję się bardzo atrakcyjna i pewna swojej wartości, z kolei inni wpływaja na mnie tak, że czuję się przy nich szarą myszką. Dodam, ze nie ma znaczenia, czy osoba, z którą rozmawiam, jest atrakcyjna. Tzn. nie jest to sytuacja, że czuję się ładna przy kimś, kto jest ode mnie brzydszy i odwrotnie.
Eksperci Kampanii Prawdziwe Piękno: To prawda, że są ludzie, z którymi każdy kontakt obniża nasze samopoczucie i nastrój, czyni nas małymi, bezwartościowymi pionkami. To zwykle osoby, które zainteresowane są wyłącznie sobą, inni są dla nich tylko tłem dla zademonstrowania własnych walorów, albo workiem treningowym do bicia. Uroda nie ma tu nic do rzeczy. Raczej jest to sposób budowania własnej wartości przez obniżanie wartości innych. Kontakt z taką osobą jest przykry, jeżeli jest to jej stały wzorzec zachowania. Ale czasem takie psychiczne „degradowanie ” innych jest incydentem, wyrazem czyjeś szczególnie trudnej sytuacji życiowej. Gdy z jakichś powodów zależy nam na podtrzymaniu kontaktów z taką osobą, warto próbować zmienić ten rodzaj relacji. Można powiedzieć wprost tej osobie, że jej zachowanie nas dewaluuje, że nie jest nam z tym dobrze, że zasługujmy na inne traktowanie. Czasem to skutkuje, zwłaszcza wtedy, gdy ktoś „obniżający ” także chce podtrzymać znajomość.
Eksperci Kampanii Prawdziwe Piękno odpowiadali na pytania