Barbara:
Witam serdecznie Pani profesor! Trapi mnie pytanie: Dlaczego nasze społeczeństwo jest na tak wysokim poziomie agresji w stosunku do samych siebie? Jak na codzień możemy wyzwalać się z tego stanu?
Eksperci Kampanii Prawdziwe Piękno: Dzień dobry. Rzeczywiście, poziom wrogości w codziennym życiu jest u nas duży. Nie tylko obniża to nasz nastrój, ale także pogarsza codzienne funkcjonowanie, prowadzi do wycofywania się ze społecznego życia, obniża poziom twórczości. Powody tego stanu rzeczy są różne. Wymieniane są najczęściej codzienne trudności życiowe, rozczarowania, zawiedzione nadzieje, brak umiejętności radzenia sobie z negatywnymi emocjami, a także negatywne wpływy mediów (przesyconych agresją i propagujących wizję ponurego, złego świata, w którym człowiek człowiekowi wilkiem). Ostatnie nasze badania wskazują także na bardzo istotną role przekonań o świecie. Ludzie, którzy uważają, że stosunki międzyludzkie są wyłącznie grą o sumie zerowej, w której jedni wygrywają dokładnie tyle (i dlatego), ile inni przegrywają – są bardziej nieufni, bardziej skłonni do agresji w słowach i czynach, niż ci, którzy mają wizje świata kooperującego, w którym jest jakiś obszar wspólnego dobra, gdzie wygrana jednych owocuje także wzrostem dobra innych. Ta druga wizja łączy się także z większym szacunkiem dla każdego człowieka. Czy my sami możemy się wyzwolić z tego ogólnego negatywnego afektu, który unosi się w powietrzu i coraz wyraźniej nas przydusza? Tak, możemy częściej zauważać potrzeby innych, wyrażać swoją akceptację, uśmiechać się, nie odwzajemniać codziennej nieżyczliwości, powstrzymywać się od jednoznacznie negatywnych ocen, mówić o dobrych stronach innych. Możemy tego wszystkiego uczyć nasze dzieci.
Eksperci Kampanii Prawdziwe Piękno odpowiadali na pytania