5 minut dla siebie
Rzadko kiedy mamy czas na relaks – odpoczynek, który przynosi spokój i łagodzi skołatane nerwy. Wydaje nam się, że stres złagodzić będzie mógł tylko trzytygodniowy urlop. Tymczasem naszemu samopoczuciu może wystarczyć 5 minut dziennie poświęcone na relaksacyjne ćwiczenia oddechowe. Polegają one na tym, by skupić się na sobie i na swoim oddechu przez 5 minut. Może nam w tym pomoc liczenie. Przykładowo – w myślach liczymy od 100 do zera, a przy każdej kolejnej liczbie wdychamy bądź wydychamy powietrze.
Osoby zawsze zabiegane mogą zastosować inne ćwiczenie: Przy wdechu liczymy powoli do sześciu, potem zatrzymujemy powietrze w płucach licząc do trzech, a następnie wydychamy, również licząc do sześciu. Przy takiej oddechowej gimnastyce bardzo przydatna jest wyobraźnia. Możemy np. wyobrazić sobie morze i oddychać w rytm morskiej fali: wdech – przypływ, wydech – odpływ. Możemy także wyobrazić sobie ulubione kwiaty lub letnią łąkę i wdychając powietrze przypominać sobie ich zapach, tak, jakbyśmy go wdychali, wąchając kwiaty.
Skupiając się na wydechu, wyobraźmy sobie świecę, wdychamy powietrze normalnie, a wydychamy tak, jakbyśmy chcieli zdmuchnąć płomień świecy. Nasz oddech stanie się swobodniejszy, dzięki ćwiczeniu polegającym na świadomym oddychaniu nosem. podczas takiego oddechu próbujemy poczuć powietrze w przestrzeni położonej za nosem. Natomiast w przypadku bólu związanego z napięciem mięśni, może pomóc nam ćwiczenie polegające na tym, by w wyobraźni nadać bólowi formę kamienia i tłoczyć go przez całe ciało – przy wdechu do przodu, przy wydechu do tyłu.
Wkrótce poczujemy, jak ból-kamień staje się coraz mniejszy. Wszystkie te ćwiczenia można wykonywać na siedząco, w każdym miejscu. Najważniejsze, by przez 5 minut się na nich skupić.
am