Są zwierciadłem duszy, ponoć – jeśli w nie za długo patrzeć można się zakochać, a gdy to już nastąpi, zakochani najczęściej właśnie oczy wybranka uważają za najpiękniejsze. Po cóż więc cokolwiek w nich zmieniać?
Bo urok oka, jako lustra we wnętrze człowieka to jedno; a mankamenty opadających kącików, oczu zbyt szeroko, czy blisko rozstawionych, czy też oczu bardzo małych – to drugie. Oczywiście, można się tymi niedoskonałościami nie przejmować, można też w ogóle nie stosować makijażu, czy kremów i maseczek.
