Jest wiele takich chwil w życiu, kiedy czasem zupełnie bez powodu czujemy się poddenerwowani. Błąkamy się bez celu i właściwie nic nie jesteśmy w stanie zrobić, bo wewnętrznie coś nie daje nam spokoju, chociaż gdyby ktoś się nam w danej chwili zapytał, co nas gnębi, nie umiemy konkretnie odpowiedzieć. Odpowiedź na to jest jedna: intuicja. W danej chwili czujemy, że gdzieś indziej dzieje się coś złego.

Każdy z nas ma inną intuicję – jedni bardzo dobrą, inni słabszą, ale ona zawsze istnieje i daje się nam we znaki. Mówiąc inaczej – wysyła sygnały w odpowiednich momentach, kiedy to powinniśmy być szczególnie czujni.
Problem tkwi jedynie w jej właściwej interpretacji. Zastanawiające jest, dlaczego matki zawsze wiedzą, że ich dzieciom dzieje się krzywda. To macierzyński instynkt, który pozwala im takie coś wyczuć. Każdy z nas tak potrafi. Dzięki temu jesteśmy w stanie czasem przeciwdziałać prawdziwym tragediom – nie wolno tylko być obojętnym.
Marta Akuszewska