Wiadomości branżowe

Zosia Ślotała: Zmiana nawyków żywnościowych była dla mnie niesamowicie trudna. Pomógł mi obóz Ani Lewandowskiej

Stylistka podkreśla, że jej codzienne menu dostosowane jest do trybu życia. Choć na początku niełatwo było wyrzucić z lodówki smaczne, ale kaloryczne produkty, to wygrał rozsądek, chęć utrzymania szczupłej sylwetki i zadbanie

Stylistka podkreśla, że jej codzienne menu dostosowane jest do trybu życia. Choć na początku niełatwo było wyrzucić z lodówki smaczne, ale kaloryczne produkty, to wygrał rozsądek, chęć utrzymania szczupłej sylwetki i zadbanie o swoje zdrowie. Zosia Ślotała znalazła w sobie motywację i postawiła na zmianę nawyków żywieniowych. Momentem przełomowym był dla niej obóz organizowany przez Annę Lewandowską.

Zofia Ślotała wie, że zdrowe nawyki żywieniowe pozytywnie wpływają na stan jej zdrowia, samopoczucie i sylwetkę. W dużej mierze pozwoliły jej one też szybko wrócić do formy sprzed ciąży. Organizm bowiem wcześniej czy później odwdzięcza się za zmianę stylu odżywiania.

– Jem zdrowo, ale zajęło mi to bardzo długo. W moim przypadku zmienienie nawyków żywnościowych było niesamowicie trudne. Momentem, w którym zdecydowałam się, że rzeczywiście warto zrobić tę zmianę, był obóz Ani Lewandowskiej, gdzie zrobiła wykład motywacyjny, który totalnie otworzył mi oczy. Wróciłam do domu, wyrzuciłam wszystko, co miałam w lodówce, kupiłam zdrowe produkty, od tego czasu coraz zdrowiej się odżywiam – mówi agencji Newseria Zosia Ślotała, stylistka.

Ślotała przyznaje, że do przestawienia się na inny tryb odżywiania potrzeba było sporo cierpliwości i samozaparcia. Choć pierwsze rezultaty nie pojawiły się błyskawicznie, to jednak opłaciło się dołożyć wszelkich starań i poświęcić na to trochę czasu. Zdrowe nawykli żywieniowe stylistka wpaja też swojemu partnerowi i 2,5 letniej córeczce.

– Ja i Kamil jemy to samo, dlatego że oboje trenujemy w tygodniu i tak ustawiliśmy sobie treningi, że trenujemy w poniedziałek, środę i piątek, dzięki czemu ta dieta może być inna w te dni. Na pewno pijemy dużo owocowo-warzywnych shake’ów. Bardzo staram się, aby moja córka próbowała wszystkiego, co jemy. Nie ma tak, że ona ma tylko parówki albo kanapkę z szynką i serem, a my jemy bardziej skomplikowane dania, ona zawsze próbuje – jeśli nie smakuje, OK, rozumiem, zrobię jej coś innego. Ale fajnie, żeby kubki smakowe przyzwyczajały się jednak do różnych smaków – mówi Zosia Ślotała.

A to już wiesz?  Syndrom oszusta częściej dotyka kobiety na wysokich stanowiskach. Powodem jest niska samoocena i nadmierny perfekcjonizm

Stylistka podkreśla, że dyscyplina jest ważna, ale nic na siłę. Twarde trzymanie się zasad może niekiedy spowodować skutek odwrotny od zamierzonego. Dlatego najważniejsze jest racjonalne podejście do odżywiania i pozostawienie sobie pewnego marginesu.

– Wiadomo, jesteśmy ludźmi, zdarza nam się czasami zjeść coś niezdrowego, bo takie rzeczy kuszą. Gdyby moja córka mogła, to żyłaby tylko na słodyczach, ale niestety jest to kwestia ograniczania – u nas czekolada jest pewną nagrodą za dobre zachowanie – dodaje Zosia Ślotała.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy