Michał Piróg zdradził, że na imprezach najlepiej tańczy mu się z Joanną Liszowską. Lubi się bawić także z Justyną Steczkowską. Atutem pań jest m.in. to, że nie prowadzą w tańcu, tylko swobodnie dostosowują się do ruchów choreografa. Juror „You Can Dance” przyznał także, że na imprezach nigdy nie tańczy według jakiejś choreografii, tylko improwizuje.
– Bardzo często, jak kobieta nie umie tańczyć, to się tak tym stresuje, że próbuje prowadzić mnie w tym tańcu i to wtedy wychodzi najgorsza żenada. U Joanny Liszowskiej i Justyny Steczkowskiej nie ma tak, że one prowadzą – opowiada Michał Piróg.
Juror „You Can Dance” zdradził także, że na imprezach nie tańczy według jakiegoś układu choreograficznego, nie myśli o tym, jaki ruch wykonać, lecz by dobrze się bawić. Jego zdaniem tańczenie układów choreograficznych na imprezach to wstyd i powód do wyśmiania.
– Teatr jest teatrem, scena jest sceną, grupa jest grupą, a impreza jest imprezą. Nie idziesz po to, żeby pokazać, że umiesz tańczyć, tylko po to, żeby dobrze się bawić. Na imprezach tańczysz z ludźmi, często z ludźmi, których nie znasz, do muzyki, której nie znasz, która gdzieś tam pierwszy raz się pojawia. Pamiętam, jak ze studentami ze szkoły choreograficznej chodziliśmy na imprezy i oni wchodzili na parkiet i tańczyli swoje choreografie. To była największa wiocha, szczyt obciachu – mówi gwiazda stacji TVN
Michał Piróg przygodę z tańcem zaczął w wieku 19 lat. Popularność zdobył, występując w telewizji, najpierw w kanale MTV , ucząc choreografii w programie „W rytmie MTV”, a później jako juror w show „You Can Dance – Po prostu tańcz” w stacji TVN.