Wiadomości branżowe

Coraz więcej osób choruje na kleszczowe zapalenie mózgu. Na profilaktyczne szczepienie zdecydował się tylko co 10. Polak

Tylko co 10. Polak zaszczepił się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu – wynika z danych opracowanych przez Ośrodek Badań Socjomedycznych Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW. Wyszczepialność jest bardzo niska i to

Tylko co 10. Polak zaszczepił się przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu – wynika z danych opracowanych przez Ośrodek Badań Socjomedycznych Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW. Wyszczepialność jest bardzo niska i to mimo tego, że Polacy obawiają się kleszczy i chorób przez nie przenoszonych. Ich wiedza na ten temat jest jednak wybiórcza, a dodatkowo nie jest wspierana przez lekarzy. Zalecenie szczepienia przeciwko KZM otrzymuje mniej niż 7 proc. badanych, tymczasem liczba notowanych rocznie zakażeń od 2019 roku wzrosła prawie trzykrotnie.

– Ostatnie badania pokazują, że wirus kleszczowego zapalenia mózgu odnajdywany jest we wszystkich województwach. Oznacza to, że cała Polska jest regionem, gdzie ten wirus może być obecny – mówi w wywiadzie dla agencji Newseria prof. dr hab. n. med. Joanna Zajkowska, specjalistka chorób zakaźnych z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Wbrew utartemu przekonaniu kleszcze nie występują tylko na terenach leśnych. Żyją także w ogrodach i parkach, ponieważ są przenoszone m.in. przez ptaki, drobne zwierzęta, wiewiórki czy jeże. Ukłucie przez kleszcza może prowadzić u człowieka do poważnych chorób, w tym kleszczowego zapalenia mózgu.

– Kleszczowe zapalenie mózgu może przebiegać w postaci łagodnej i neurologicznej. Najłagodniejsza postać to jest zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, które się charakteryzuje silnym bólem głowy, gorączką, sztywnością karku i powinno być hospitalizowane. Natomiast najpoważniejsze konsekwencje to jest zapalenie mózgu, które może przebiegać z porażeniami kończyn, trudnościami oddechowymi i wymaga pobytu na intensywnej terapii – podkreśla prof. Joanna Zajkowska.

W przypadku leczenia KZM nie istnieje terapia przyczynowa. Oznacza to, że można leczyć wyłącznie objawy. Istnieje za to skuteczna prewencja, czyli zaopatrzenie układu immunologicznego w przeciwciała dzięki podaniu szczepionki. Dwie dawki dają 90 proc. efektywności szczepienia, a w ciągu kilku kolejnych miesięcy efekt utrwala się trzecią dawką. Z badania przeprowadzonego przez Ośrodek Badań Socjomedycznych na zlecenie Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej wynika, że zaledwie 10 proc. Polaków zaszczepiło się przeciwko KZM, chociaż o takiej możliwości słyszało prawie dwie trzecie badanych (61,6 proc.). Równolegle z bardzo niską wyszczepialnością dostrzegany jest wysoki poziom obaw przed kleszczami i chorobami przez nie przenoszonymi oraz dość wysoka świadomość zagrożeń zdrowotnych, jakie się z tym wiążą. 99,2 proc. badanych wie, że kleszcze przenoszą choroby, a ponad 70 proc. słyszało o kleszczowym zapaleniu mózgu.

A to już wiesz?  Joanna Kurowska: W tym kraju aktorzy są na końcu przewodu pokarmowego. Nikt nas nie broni, nie mamy związków zawodowych jak w USA

– To, że tak mało osób jest zaszczepionych, wynika głównie z tego, że większość z nas nie dowiaduje się od lekarzy, że powinniśmy się zaszczepić. Właściwie znakomita większość z nas powinna się zaszczepić przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu, bo większość z nas chodzi do parków, ma ogródki i psy. W związku z tym właściwie każda osoba, która trafia do jakiegokolwiek lekarza, powinna dostać pytanie, czy jest pani/pan zaszczepiona przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu, jeśli nie, to proszę się zaszczepić. W pani czy pana przypadku to jest konieczne, bo może to ochronić przed bardzo poważną chorobą – podkreśla prof. ucz., dr hab. n. med. i n. o zdr. Tomasz Sobierajski, kierownik Ośrodka Badań Socjomedycznych Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Badania wskazują, że tylko 6,1 proc. badanych otrzymało zalecenie szczepienia od lekarza. Najwięcej rekomendacji dotyczyło osób w wieku 35–64 lat.

– Część osób mówi, że się nie szczepi, bo nie ma wiedzy, ale ta wiedza powinna iść również ze strony lekarzy, część mówi o tym, że szczepionka jest za droga, część mówi, że w ogóle nie miała świadomości tego, że takie szczepienie istnieje – mówi prof. Tomasz Sobierajski. – Zaskakujące jest to, że ze szczepień mało korzystają osoby, które są szczególnie narażone na kleszcze, czyli np. te, które mają psy, z którymi chodzą po parkach, po lasach.

Wśród właścicieli psów odsetek zaszczepionych wynosi niecałe 12 proc., chociaż ich wiedza o KZM jest zdecydowanie większa – 73,7 proc. zdecydowanie uważa, że choroba może mieć poważny przebieg, podczas gdy w grupie osób bez zwierząt odsetek ten wynosi 65,5 proc. Może to częściowo wynikać z faktu, że także zwierzęta narażone są na efekty ukłucia kleszczy. Babeszjoza – ciężka choroba odkleszczowa – może prowadzić do śmierci nawet w ciągu kilkudziesięciu godzin od zakażenia, jeśli nie zostanie podjęte odpowiednie leczenie. Choć więcej właścicieli zwierząt deklaruje, że rozważa szczepienie, to wciąż jest to zaledwie nieco ponad jedna trzecia respondentów.

A to już wiesz?  Problem z suchością pochwy może mieć podłoże emocjonalne związane z niewłaściwymi relacjami między partnerami

Szczepienie przeciwko KZM jest zaliczane do szczepień zalecanych. Dzięki ostatnim zmianom prawnym kwalifikacja i podanie iniekcji mogą się odbyć już nie tylko w gabinecie lekarskim, ale i w aptece. To znacznie upraszcza proces i zwiększa dostępność profilaktyki

– Możliwość szczepienia w aptekach, zakwalifikowanie przez farmaceutę i podanie szczepionki, kiedy się tam zgłosimy, wydaje mi się bardzo dogodnym rozwiązaniem, bo często myślimy o tym szczepieniu, ale odkładamy na później. Natomiast podjęta decyzja może być zrealizowana bardzo szybko i jest to duże udogodnienie dla osób, które pomyślą o szczepieniu – ocenia prof. Joanna Zajkowska.

Z roku na rok rośnie odsetek osób dotkniętych KZM.  Z danych Zakładu Epidemiologii Chorób Zakaźnych i Nadzoru NIZP PZH–PIB wynika, że w 2019 roku zanotowano 265 przypadków, w roku 2022 – 445, a w 2024 już niemal 800. W tym roku tylko w styczniu i lutym odnotowano 31 przypadków zakażenia wirusem KZM w naszym kraju.

Artykuly o tym samym temacie, podobne tematy