Modelka jest zachwycona kolejnym pobytem w Chinach. Chwali profesjonalny charakter konkursu Model Look, jest też zadowolona ze zdobytego tam wyróżnienia. W najbliższym czasie czekają ją kolejne sesje zdjęciowe, innych planów na razie nie ma. Twierdzi, że żyje chwilą i bawi się życiem, nie lubi więc przesadnie planować przyszłości.
Angelika Fajcht z powodzeniem rozwija karierę modelki. Jesienią wzięła udział w sesjach zdjęciowych na okładki dwóch magazynów modowych, m.in. brytyjskiego pisma „Demur”. W najbliższym czasie czekają ją kolejne tego typu sesje. W październiku modelka spędziła natomiast dwa tygodnie w Chinach, gdzie uczestniczyła w prestiżowym konkursie Model Look. Twierdzi, że konkurencja była bardzo duża, tym większą radość czerpie ze zdobytego wyróżnienia.
– Było 55 kandydatek z całego świata, w tym Misski, czyli dziewczyny reprezentujące swoje kraje, i Top Model, czyli Model Look. Chinki były Top of the Top, najniższa Chinka była mojego wzrostu, a najwyższa miała 1,95. Byłam pod wielkim wrażeniem wzrostu – mówi gwiazda agencji informacyjnej Newseria Lifestyle.
Angelika Fajcht twierdzi, że pobyt w Chinach był dla niej wspaniałe doświadczeniem zawodowym. Przez czternaście dni pracowała niemal bez przerwy – brała udział w przygotowaniach do występów konkursowych, pokazach mody oraz uroczystych galach. Podczas pokazów uczestniczki konkursu miały zaprezentować swoje zdolności do chodzenia po wybiegu – prezentowały wówczas kolekcje znanych projektantów. Na finałowej gali wszystkie wystąpiły natomiast w strojach narodowych.
– Miałam piękny wianuszek, sukienkę z kwiatuszkami i białą koszulę z falbankami. Największe brawa, jeżeli chodzi o strój. Trudno też nasz strój super zaprezentować, on jest przepiękny, ale w porównaniu do chińskich strojów, dziewczyny miały naprawdę bling bling wszędzie – mówi Angelika Fajcht.
Po konkursie modelka otrzymała dyplom, który uprawnia ją do startowania w niemal wszystkich tego typu konkursach na świecie. Nie był to pierwszy pobyt modelki w Chinach. Dwa lata temu brała udział w konkursie World Bikini Model, który również odbywał się w tym kraju. Modelka twierdzi, że oba konkursy zrobiły na niej bardzo duże wrażenie.
– Profesjonalizm. Mają zupełnie inaczej, inny chód. My oczekujemy czegoś innego niż oni, dlatego fajne jest to, że można jeździć i zdobywać nowe doświadczenia – mówi Angelika Fajcht.
Modelka ma kolejne plany zawodowe, nie chce ich jednak zdradzać. Twierdzi, że nie chce zapeszać, opowiadając o nowych projektach. Zapewnia też, że nie robi przesadnie dużo planów, stara się bowiem żyć spontanicznie i nie przejmować się zanadto przyszłością.
– Ja po prostu bawię się życiem i korzystam z niego. Myślę, że żyje pozytywnie, czerpię każdą chwilę z życia i będzie co będzie – mówi Angelika Fajcht.